Posts Tagged toxic

“Tatuaże nosi – więzień jeb……” – ROZUM, GŁUPCZE!

-„(…) przecież to zostaje na całe życie!” Tatuaże w pracy

– O’rly? Thank You Captain Obvious!

“Jedyna różnica między ludźmi z tatuażami, a tymi bez, jest taka, że ci wytatuowani nie przejmują się brakiem tatuaży tych niewytatuowanych.”

 “Po co to robisz?”

Trzeba by wielu godzin chillowej rozmowy, żeby to wszystko uchwycić.

„Ale jak, będziesz stary, Twoja skóra będzie pomarszczona… jak będzie wyglądał starszy człowiek z tatuażami?”

Jak będę stary, to będę dumny z każdego tatuażu na starej skórze. Patrząc na te obrazy będę przypominał sobie czasy swojego własnego rock’n rolla, Criminal Tango, przyjaciół na zabój oraz głośnej i pięknej Warszawy nocą. Ok, faktem jest, że tatuaże nie wyglądają zbyt atrakcyjnie na pomarszczonej skórze…  Ale czy będąc starym człowiekiem (o ile dożyję) naprawdę będzie liczył się dla mnie wygląd? Nie sądzę.

Tatuaże w pracy?

Jeżeli ktoś swoją karierę zawodową łączy głównie ze swoim wyglądem – ok, tatuaże mogę mieć znaczenie. Jednak pogląd, że „możesz mieć problemy ze znalezieniem pracy” jest dla mnie absurdalny. Może zabrzmi bałwochwalczo, ale nigdy nie miałem problemu z pracą/studiami ze względu na tatuaże. Studia? Jedne skończyłem (pomimo paradowania w krótkich spodniach) sukcesem, drugie właśnie kończę – nigdy tatuaże nie wpływały na przebieg studiów, czy kontakt z wykładowcami (Wykładowcy – szacun dla Was). Praca? Dobra, też żeby nie było – nie wszędzie szanowne otocznie w pracy w ogóle wie/wiedziało o tatuażach, jednak jestem przekonany, że nie stanowiłyby one większego problemu. Ogarnięty człowiek poradzi sobie w życiu zawodowym zarówno z niewielkim tatuażem na łopatce, czy łydce, jak i z „rękawami”, czy wytatuowaną szyją. Warunkiem jest głowa na karku i umiejętność na poziomie min. +3, zwana myśleniem. Jeżeli natomiast ktoś kogoś skreśla zawodowo za wygląd, u mnie jest skreślony na całej linii. (mam jednak wrażenie, że takie zjawisko występuje coraz rzadziej – na szczęście!) Pielęgniarka z tatuażem nie robi gorszych zastrzyków od tej bez tatuaży. Manager agencji reklamowej z tatuażami na ciele niczym nie różni się od tego bez. Wytatuowany wykładowca akademicki? Jeżeli ma wiedzę i zdolności nauczycielskie – jak najbardziej tak. CEO wielkiej korpo z tattoosmi? Nie widzę przeszkód.

I na zakończenie moja absurdalna myśl (opracowana dziś rano w drodze do pracy). Tak, wiem, że jest mega absurdalna, ale podoba mi się i mam wrażenie, że jednak coś w tym jest 🙂

Jeżeli uważasz, że to głupie określać się i naznaczać na całe życie, to lepiej uciekaj z internetów, bo tu wszystko co publikujesz (nawet niechlubne zdjęcia z imprezy, które prędzej czy później będziesz chciał usunąć) również zostaje na zawsze. Jak widzisz, niczym nie różnisz się od ludzi wytatuowanych, więc po prostu wstrzymaj się od głupich komentarzy. 🙂

(Żeby było jasne, tatuowanie ciała ≠ bycie freakiem z kłami, implantami i skaryfikejszyn modyfikejszyn).

A na koniec kilka smaczków:)

[kliknij, żeby powiększyć]

Z wężem na dłoni   Czy pracodawcy lubią tatuaże    Opinie   Strona 2   Praca   WP.PL Problem w pracy   Czy pracodawcy lubią tatuaże    Strona 3   Praca   WP.PL Onet Blog   największy polski serwis blogowy  blogi znanych  nastolatków i dorosłych Kelly Osbourne  Tatuaże to pomyłka   Muzyka w INTERIA.PL   teledyski  koncerty  nowości płytowe  dobra muzyka  listy przebojów

LINKI:
http://www.facebook.com/tatuaz.w.pracy?fref=ts
http://www.facebook.com/ThINKequality?fref=ts

Mr Spil a.k.a Toxic Disko.

Advertisements

, , , , ,

6 Comments

Nudno za deckami? Podkręć bas!

Fani niebanalnej imprezy, daję Wam wiedzę… Wiedzę Tajemną, która sprawi, że to co robi DJ w trakcie grania kawałków, nigdy już nie będzie wyglądało tak samo…

Do konkretów…

DJ-GIG

Typowe zachowanie DJ-a za deckami: 

(Jeśli nie chce Ci się czytać całości, przejdź do punktu ‘d’)

a) ustawia numer – słuchawki na uszach (albo opcja bardziej “elo”, słuchawka do ucha przyciśnięta ramieniem) i skupiona mina to podstawa. Majstruje przy playerach, bądź gramofonach. Mina staje się jeszcze bardziej skoncentrowana… i jest! Udało się! Odnalazł moment, który idealnie wpasuje się w dynamikę i dźwięki obecnego numeru.

b) wraca do zabawy – przybije komuś piątkę, puści oczko, poskacze razem ludźmi, pomacha łapami itd… Niektórzy zabłysnął jakimś efektem – może jet, może wah, a może flanger. Skrecze, skrecze, skrecze…  Zaraz, zaraz zbliża się charakterystyczny moment w piosence – DJ wyciszy poszczególne tony i nagle BUM! – lecimy dalej!

c) performance – czyli wszelkiego rodzaju inwencja twórcza DJ-a, trudno powiedzieć o jakiś konkretach. Jedni się przebierają, inni odpalają wzmacniacze, albo napełniają szkło (koniecznie, żeby ludziska widzieli – “wow, jaki imprezowy DJ”). Do tej pory wszystko w normie.

I przychodzi czas na moją ulubioną czynność, wykonywaną (mam nadzieję, że) nieświadomie przez KAŻDEGO DJ’a. 

d) dłubanie przy mixerze* – rzecz jasna nie da się cały czas skakać,  polewać, screach’ować, męczyć ludzi efektami, robić istny harlem shake. Co jakiś czas DJ przystanie… ALE NIE MOŻE DAĆ PO SOBIE POZNAĆ, ŻE NIC NIE ROBI! O NIE! W takich sytuacjach chce zwieść nawet samego siebie! Najlepsze rozwiązanie? Dłubanie przy mikserze – tadaaam! Cały czas delikatnie dotyka pokrętła odpowiadające za poszczególne tony z przekonaniem, że od poprawki do poprawki dźwięk jest coraz lepszy:

“Dodam odrobinkę basu… ooo! Ale zaraz, zaraz… teraz muszę zmniejszyć troszkę wysokich… Jest idealnie! Hm… będzie lepiej jak zmniejszę basy i dodam średnich…”

djing_2_by_cooroanima-d34lwg7

Wygląda dobrze, jakby każda nuta w kawałku wymagała dopieszczenia, a bez jego ingerencji wszystkim pękłyby uszy… A tak naprawdę, w rezultacie – NIC SIĘ NIE ZMIENIA 🙂 Nie wiem skąd to się bierze, ale zaobserwowałem to zarówno u siebie, jak współtowarzyszy decków

Z resztą, drodzy fani niebanalnej imprezy,  sami zwróćcie  na to uwagę – z wiedzą, którą teraz posiadacie, wygląda to naprawdę zabawnie! 🙂

*rzecz jasna nie chodzi o faktyczne ustawianie tonów w poszczególnych numerach, bo to trzeba ogarniać praktycznie przy każdej piosence.

Toxic Disko a.k.a MrSpil

, , , , , , , , , , , , ,

2 Comments